...Coś o wszystkim lub o niczym
Blog > Komentarze do wpisu
Warszawa: Antoni Libera "Madame"

Najpierw myślałem o Madame jak o kolejnym, nowszym wcieleniu Szatana z siódmej klasy. Oto bowiem mamy do czynienia z wybijającym się - zarówno inteligencją jak i sprytem - młodzieńcem, który po kilku wstępnych perypetiach, pozwalających czytelnikowi go poznać, odkrywa swoje największe wyzwanie - nową nauczycielkę francuskiego, właśnie tytułową Madame.

Główny bohater zafascynowany szkolną osobowością rozpoczyna śledztwo, które ma mu powiedzieć o nauczycielce coś więcej, niż powściągliwa postawa prezentowana przez nią na lekcjach. Powoli poznaje (niemal sensacyjną!) opowieść o życiu rodziców Madame i życiu jej samej. Fascynacja głównego bohatera osiąga przy tym nieprzewidziane przez niego rozmiary.

Jednocześnie historia staje się coraz bardziej erudycyjna. Wkraczają Joseph Conrad, Joanna Schopenhauer i Friedrich Hölderlin. Tym samym kończy się w Madame powieść obyczajowa. Trudno jednak stwierdzić co potem się zaczyna. Psychika, sztuka, rzeczywistość codzienna i język w przemyśleniach i wyimaginowanych dialogach prowadzonych przez głównego bohatera ulegają rozłożeniu na czynniki pierwsze. Poddane są próbie zrozumienia i ogarnięcia. Całość daje niesłychanie ciekawy efekt, który uniemożliwia jakiekolwiek klarowne uogólnienia.

Mocno rozczarowuje natomiast Warszawa. Choć nasze wyzwanie to lektura miast, tu miasta jest mało. Parę wspomnianych ulic, parę bardziej lub mniej dokładnie opisanych miejsc. Bohater żyje w swoim świecie wewnętrznym stąd rzeczywistość zewnętrzna jest tu tylko słabo zarysowaną dekoracją.

czwartek, 07 sierpnia 2008, kot_maurycy

Polecane wpisy

  • Warszawa - Oslo - Nowy Jork - Mountjoy? Meta!

    Można mówić o połowicznym sukcesie. Z czterech miast udało mi się odwiedzić trzy (i Mountjoy). Na mojej drodze znalazła się Warszawa, gdzie spotkałem się z Mada

  • Zadie Smith "Łowca autografów"

    Historia opowiedziana w "Łowcy autografów" jest dość prosta. Oto główny bohater - Alex-Li Tandem - łowca autografów, który ma problemy z relacjami z j

  • [...]

    Na przeszkodzie stanęło życie - dwa lata w wojsku, praca, małżeństwo, obowiązki rodzinne, konieczność zarabiania coraz większych pieniędzy, całe to bagno, które

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: aldrowanda, 195.116.26.*
2009/01/23 11:11:13
Jeśli w Madame jest za mało miasta to polecam "doczytać" eseje Libery # Błogosławieństwo Becketta i inne wyznania literackie.
-
pharlap
2011/05/15 12:40:38
Mnie już od pierwszego rozdizału zraziła megalomania autora. Autor rozpisuje się o tym jak w autobusie sprawdzili mu bilet - to ma być ironia na temat PRL-owskiej rzeczywistości. Ślepy zachwyt Francją i samym sobą. Doceniam śiwietną kompozycję refleksji na temat np Fedry i innych dzieł literatury. To byłoby dobre gdyby zostało napisane z innej perspektywy. Gdyby książka została napisana w trzeciej osobie i z odrobiną dystansu i ironii to myslę że pewnie by mi się spodobała. Pozdrawiam.