...Coś o wszystkim lub o niczym
Kategorie: Wszystkie | Codziennik | Lektury
RSS
piątek, 29 kwietnia 2005
Spacer

To niesłychane, ale postanowiwszy uwolnić się od zapachu starych woluminów i stęchłych korytarzy i wybrałem się na spacer. Spacer po moim mieście, co oczywiście nie zakłada piękna delikatnej, szumiącej zieleni, ani krystalicznie czystego, sosnowego powietrza. Można za to spotkać ciekawych ludzi, obejrzeć piekne, odnowione kamienice i poczuć tą kwietniową, jakąś niewyraźną, ale jednak wiosnę!

A ku memu zdziwieniu zohydziałe miasto powoli jednak się podnosi z jakiegoś zniszczenia. Odnowiony hotel, wyremonotwane kamienice i miejsca otoczone sentymentem jednak sprawiły, że wedrówka była miła i nie chciało się wracać.

23:00, kot_maurycy
Link Komentarze (1) »
"Przystanek Alaska"

Czasami łapię się na myśli, że nic nie robię. Tracę cenny czas. Zamiast wykorzystywać go na pisanie naukowych dysertacji, referatów, notatek to spędzam go robiąc tak zwane "nic". I pomimo tego, że wyścig szczurów jest mi obcy. I pomimo, że myślę sobie - nic na siłę, jeśli nie ma z czegoś radości, choćby najmniejszej, to i tak mi nie wyjdzie - to chyba czasami ten głoś rozsądku ma rację. Bo z jednej strony chcę, czuję się bosko nurzając się po pachy w barthesach, derridach, augustynach, definicjach prawdy alfreda tarskiego i innych temu podobnych, ale z drugiej czuję się w tym zagubiony myśląc o wszystkim i o niczym, porywając się z motyką na słońce i marząc o noblu przed czterdziestką :). A do tego ten przesyt przymusów.

*Jest wieczór. To normalne, że człowiek widzi wtedy wszystko w czarnych kolorach :) Oby!

00:52, kot_maurycy
Link Komentarze (1) »
czwartek, 28 kwietnia 2005
Sophisticated

Lubię to słowo. Już sama jego długość wskazuje na to, że jest poważne i nobliwe. Poza tym jest w nim mądrość (sofia) i różne rzeczy, które się z nią kojarzą (sofista, sofizmat). Jest tam też cząstka -fi-. Przypomina ona grecką "fi" czyli interpretację, ale też takie słowa jak filozof czy filologia.

22:01, kot_maurycy
Link Komentarze (3) »
Sen

Miły i ładny sen zawsze daje mi miły początek dnia. I odwrotnie zawsze długo nie mogę się pozbierać, gdy przyśni mi się coś nieprzyjemnego, strasznego. Na szczęście sen dzisiaj był ładny. Kojący, pełen pięknych, sielskich widoków, takich Cieszyńsko-Kazimierskich. Wąskich uliczek, starych domów. No i pełen ludzkiej serdeczności i biesiadowania. Heh..., szkoda, że to tylko sen.

08:21, kot_maurycy
Link Komentarze (1) »
środa, 27 kwietnia 2005
Dlaczego czytam cudze blogi

Z zazdrości głównie. Podglądam cudze życia i cieszy mnie to. Marzę o tym żeby w takich życiach być. Zbieram historie.

Bo czasami czuję się takim imitatorem. Kameleonem, który przybiera na siebie różne, cudze skóry. I w każdej z nich czuje się lepiej niż w swojej własnej. Może to jakieś znamię życia w czasach zwycięstwa postmodernizmu. A może jestem jakimś dewiantem...

22:16, kot_maurycy
Link Komentarze (1) »
wtorek, 26 kwietnia 2005
W małym skrócie

No cóż..., czas jakoś płynie dla mnie za szybko. Wielość obowiązków i walka z "mistrzem humoru" Mikołajem Rejem odrywają od spraw przyjemnych. A tymczasem tyle się dzieje. Chyba będzie trzeba jeszcze poczekać.

Jako, że nie było relacji z wyjazdu na "kino na hranicy" napiszę tylko, że było niesamowicie, a piwne rozmowy z sąsiadami są bardzo wciągające. Poza tym czy może być lepsze towarzystwo: piwo, literatura i kino?

22:07, kot_maurycy
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3