...Coś o wszystkim lub o niczym
Kategorie: Wszystkie | Codziennik | Lektury
RSS
wtorek, 29 sierpnia 2006
Depresja przedślubna

Od paru miesięcy wydawało mi się, że nie może być nic gorszego niż depresja przedślubna. No bo nijak nie można sobie z nią poradzić - dwa dni do ślubu to za długo, nie mówiąc już o dziesięciu miesiącach, piękna pogoda w sam raz na ślub, brzydka budzi przerażenie, bo co by było gdyby to był nasz dzień ślubu, i tak dalej możnaby wymieniać bardzo długo.

Dzisiaj jednak okazało się, że depresja przedślubna to pestka w porównaniu z depresją przedślubną połączoną z okresem.

11:42, kot_maurycy , Codziennik
Link Komentarze (6) »
niedziela, 27 sierpnia 2006
Śniadanie

Uwielbiam te śniadania zrobione z pieczołowitością, gdy wszystko ma swoje miejsce, pokrojone i ułożone na osobnych talerzykach. Takie jakie widzi się wyłącznie prawie w serialach, bo nie ma na nie nigdy czasu, siły albo ochoty. Widać w nim zawsze jakieś oddanie czy miłość. I nigdy nie wiadomo czy miłość do jedzenia, czy tych których się karmi.

Tak więc wszystkim jedzącym właśnie śniadanie życzę smacznego.

wtorek, 22 sierpnia 2006
Na dobranoc

"zamszowy smutek rzeczy"

21:52, kot_maurycy , Lektury
Link Komentarze (4) »
Pomożecie?

No to klikamy!

20:45, kot_maurycy , Codziennik
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 sierpnia 2006
Rzeczywistość?

Przeczytałem i się załamałem.

21:59, kot_maurycy , Codziennik
Link Komentarze (9) »
Yellow house

Ostatnio staram się o pracę lektora języka angielskiego. Zanim nim zostanę muszę zapoznać sie ze sposobem prowadzenia zajęć (jest metoda Callana, a przynajmniej coś pokrewnego), uczestniczę więc w nich na razie jako obserwator. Wczoraj trafiłem do bardzo początkującej grupy. Pięciu mężczyzn w wieku 40-50 lat, wyjeżdżających niedługo do Irlandii.

Fascynujące było jak ci mężczyźni, wszyscy żonaci, którzy przeżyli w swoim życiu już dość wiele wydarzeń, nagle stają oko w oko z czymś zupełnie nowym. Powodowało to, że byli jak dzieci, trzeba było im pomagać, śmiali się z siebie nawzajem i do siebie, gdy udało im się coś dobrze powiedzieć. A było z tym dość marnie - olbrzymia motywacja niestety efekty słabe. I tylko od czasu do czasu w ich oczach pojawiało się przerażenie.

09:08, kot_maurycy , Codziennik
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2