...Coś o wszystkim lub o niczym
Kategorie: Wszystkie | Codziennik | Lektury
RSS
piątek, 30 września 2005
Stolico nadjeżdżam!

Jutro jadę do Stolicy na niezwykły, jedyny i niepowtarzalny, tajemniczy, intymny i bardzo ważny koncert Anny Marii J. Relacja z wycieczki po powrocie.

23:02, kot_maurycy
Link Komentarze (1) »
czwartek, 29 września 2005
Kasztany

Mamy jesień, nie może się więc bez nich obyć.

Zeszłoroczne straciły swoją moc. Trzeba wymienić je na nowe.

21:55, kot_maurycy
Link Komentarze (5) »
środa, 28 września 2005
Na koniec pracy

Frycz Frycza podrapał po plecach.

I Frycz się ucieszył

Gdyż nie był na wiecach!

...A plecy swędziały go bardzo!

22:58, kot_maurycy , Codziennik
Link Komentarze (1) »
O wszystkich rzeczach na świecie

Teraz tylko wino, coś do jedzenia (czy pestki z dyni pasują do czerwonego wina?) i ludzie, którzy okazują się być ciekawi, i z którymi można porozmawiać o wszystkich rzeczach na świecie.

A ty uśmiechnij się do mnie serdecznie.

00:16, kot_maurycy
Link Komentarze (2) »
wtorek, 27 września 2005
Anita Lipnicka i John Porter "Inside story"

Wszystko tu jest amerykańskie. Począwszy od cukiernicy na stole (tylko w Stanach są takie - jak solniczki, ale większe, z wielką szeroką rurą, przez którą zawsze wysypuje się masa cukru, zawsze za dużo), przez bar (tylko w Stanach są takie - z kelnerką, czasami już podstarzałą, jedyną w miasteczku wyrosłym przy jednej z licznych dróg, ubraną w fartuszek albo różowy w białą kratkę uniform), tenisówki, country, harmonijkę i trąbkę (tylko w Stanach są takie, a nawet jeśli na początku są gdzie indziej to i tak kończą zawsze w Stanach), skończywszy na gitarach.

Chyba nie potrafię opisać inaczej muzyki niż dopisując do niej historie. Napiszę więc jeszcze tylko, że jest momentami dziwna i dla mnie niezrozumiała (Black hand - gdy jej słucham przypominają mi się te wszystkie opowieści, sceny sennego i murzyńskiego stanu Mississippi - na werandzie stara murzynka buja się w fotelu bujanym), momentami porywająca rytmem, i niespodziewanym połączeniem instrumentów (Death of a love).

23:49, kot_maurycy , Lektury
Link Komentarze (4) »
Wybory 2005

Wybory, wybory i już po wyborach. Ostateczne decyzje na cztery lata zostały podjęte. My - społeczeństwo - mamy z tego wszystkiego jak na razie jedynie masę śmieci walających się po ulicach, słupach i skrzynkach pocztowych.

22:32, kot_maurycy
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5