...Coś o wszystkim lub o niczym
Kategorie: Wszystkie | Codziennik | Lektury
RSS
poniedziałek, 31 października 2005
Kwestionariusz Prousta

Główna cecha twojego charakteru?

Cechy, których szukasz u mężczyzny?

Cechy, których szukasz u kobiety?

Co cenisz najbardziej u przyjaciół?

Twoja główna wada?

Twoje ulubione zajęcie?

Twoje marzenie o szczęściu?

Co wzbudza w tobie obsesyjny lęk?

Co byłoby dla ciebie największym nieszczęściem?

Kim (lub czym) chciałbyś być, gdybyś nie był tym, kim (czym) jesteś?

Kiedy kłamiesz?

Słowa, których nadużywasz?

Ulubieni bohaterowie literaccy?

Ulubieni bohaterowie życia codziennego?

Czego nie cierpisz ponad wszystko?

Dar natury, który chciałbyś posiadać?

Jak chciałbyś umrzeć?

Obecny stan twojego umysłu?

Błędy, które najłatwiej wybaczasz?

22:01, kot_maurycy
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 24 października 2005
Złe skojarzenia

Ten obraz nie budzi u mnie dobrych skojarzeń.

21:43, kot_maurycy , Codziennik
Link Komentarze (1) »
niedziela, 23 października 2005
Dziś polecam

Na początek niedzielnego odpoczynku mały fajerwerk zwiazany z nagrodą Nobla. Tekst byłego członka Akademii Szwedzkiego Knuta Ahlunda potępiający nagrodę dla Elfriede Jelinek. I to w jakim stylu! Mistrzostwo!

09:50, kot_maurycy
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 października 2005
Tak trochę absurdalnie

Zawsze fascynowały mnie kurtuazyjne wizyty, sobotnie podwieczorki, niedzielne obiadki, proszone śniadania. Te na które wyciągało się najlepsze kryształy i porcelanową zastawę - tylko na specjalne okazje.

Tak na przykład Wisława Szymborska zawsze kojarzyła mi się z rautami, gdzie w tle piłusdczykowie, a gdzie panie piją wódeczkę z małych kieliszków z rżniętego kryształu.

21:51, kot_maurycy
Link Komentarze (3) »
środa, 19 października 2005
O profesjonaliźmie

Zawsze wydawało mi się, że w każdym zawodzie, w każdej czynności można dążyć do profesjonalizmu. I nie ma tu znaczenia czy jest się sprzedawcą w kiosku czy sprzątaczką. Pierwszy powinien wiedzieć jakie w Polsce wychodzą gazety, a przynajmniej jakie ma w swoim kiosku, druga powinna po prostu dobrze posprzątać. Tyle. Niby nic skomplikowanego, ale jak się często okazuje rzeczywistość nijak ma się do teorii.

O wiele lepiej jednak powinno być tam, gdzie praca bardziej skomplikowana i społeczne oczekiwania wyższe - noblesse oblige. No niestety, okazuje się, że to tylko marzenia. No bo czy można mówić o jakimkolwiek profesjonalizmie, gdy wykładowca akademicki twierdzi uparcie, że wiersz "Oda do turpistów" jest Stanisława Grochowiaka? Gdy upaja się własnym głosem, opowiadając brednie, których nie rozumie nawet on sam? Gdy opowiada żarty o rynsztokowym poziomie? Wtedy można chyba powiedzieć tylko o pełnym profesjonaliźmie!

Szkoda tylko, że tacy ludzie zniechęcają (bardzo skutecznie) innych do swojego zawodu.

22:17, kot_maurycy
Link Komentarze (3) »
niedziela, 16 października 2005
Niedzielne popołudnie

"Uroda rzeczy nad ziemska

Gdy pada na nie ostatnie spojrzenie: talerz

srebrny na mahoniowym blacie,

skrawek chmur i nieba różowy, świrk

naszego ptaszka Maciusia

i twarz mojej żony. Jej oczy

na wieki wieczne amen."

17:05, kot_maurycy
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4