...Coś o wszystkim lub o niczym
Kategorie: Wszystkie | Codziennik | Lektury
RSS
sobota, 01 listopada 2008
Lans bauns

nie, nie kupiłem samochodu
nie, nie wyjechałem na międzynarodowe wymiany
nie, nie poznałem warszawki
nie, nie stowarzyszyłem się i nie działałem
i dobrze mi z tym

00:27, kot_maurycy , Codziennik
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 października 2008
jesień_08

Lubię jesień. Ostatnio powtarzam to tak często, że stało się to moim życiowym mottem. W jesieni jest jednak coś takiego, że warto przyjąć to za swoje zawołanie. Podobno jesień jest sublimacją czasu. Z całą pewnością jesiennie przyciemnienie przydaje ludziom, rzeczom i sprawom dłuższe cienie, drugie dno, prawdziwą głębie. Wiosna i lato są banalnie radosne, zima dramatycznie pełna depresji. Jesień natomiast to wytrawna mieszanina nastrojów. Ma w sobie właśnie to co coś, tą odrobinę seksapilu.

20:24, kot_maurycy , Codziennik
Link Komentarze (1) »
Postęp

- Jesteśmy o trzy kroki do przodu i o cztery złote do tyłu.

20:19, kot_maurycy , Codziennik
Link Dodaj komentarz »
Gdy do naszego domu przybył nowy członek rodziny...

20:17, kot_maurycy , Codziennik
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 września 2008
Jak można spędzić wolny dzień?

- Zaraz jemy śniadanie, a po śniadaniu pójdziemy do banku.

15:53, kot_maurycy , Codziennik
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 września 2008
[...]

Na przeszkodzie stanęło życie - dwa lata w wojsku, praca, małżeństwo, obowiązki rodzinne, konieczność zarabiania coraz większych pieniędzy, całe to bagno, które człowieka wciąga, kiedy go nie stać na to, żeby postawić na swoim...

[Paul Auster Szaleństwa Brooklynu]

21:48, kot_maurycy , Lektury
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 71